Koniec Pola to jest mój spirit band. Naprawdę, gdybym chciał grać jakąś muzykę sam, a nie z ludźmi, z którymi gram na co dzień, chciałbym umieć grać taką, jak Dominik i jego grupa. Przedziwne, porywające opowieści, zbudowane z soundscape’ów, dronowych pejzaży, metalowych gruwów, składających się w powidoki jakichś niemożliwych słuchowisk, poparte minimalistyczną poezją, nic mniej […]
Archiwa autorów: Adam Karol Drozdowski
Pisałem już o nich na swoim kanale na Ig @wlasna_polka, przyznając się przy okazji, że jestem folkheadem: Yurodivi wyrwali mnie swoim krótkim albumem z przyzwyczajeń, z jakichś słuchackich kolein, które każą oczekiwać zwłaszcza po kolejnych podejściach do muzyki etno tego, co już się zna. Tyle tych podejść, tu laboratoria wokalnych harmonii, tu jakieś ska w […]
Trochę zazdroszczę dziś młodym, bardzo młodym ludziom, którzy są tak zdolni i mają dostęp do takiej technologii, że potrafią w pojedynkę piosenkę napisać, skomponować, nagrać, wyprodukować i wydać, a jest ich na platformach streamingowych niewyobrażalnie mnóstwo. A już bardzo zazdroszczę tym spośród nich, którzy na dodatek robią dobre piosenki! Tych jest szczęśliwie zauważalnie mniej, ale […]
Gdybym miał zestawić swój ścisły top 3 polskich albumów z 2020, na pewno znalazłaby się w nim Odraza i na pewno Nanga; o trzecie z miejsc bój byłby w mojej głowie wobec tego zażarty. Ale że o Odrazie już było, a trzeciego jeszcze nie ma, pora powiedzieć kilka słów o Nandze: JAKI TEN ALBUM TO […]
Polska z Offu to dla mnie projekt tożsamościowy, myślę, że podobnie może czuć i reszta DLA KONTRASTU. Inicjatywa, jak na offowe działanie przystało, pojawiła się w samym środku pierwszego lockdownu, na przekór kryzysom – tym w przestrzeni kraju i świata, i tym, z którymi trzeba było walczyć we własnych głowach. W czasie, gdy wszystko upada, […]
Hermetyczny Garaż, 2013 To są wszystko zjawiska, ten album, ta kapela i ta kooperacja. Wrocławski kolektyw Karbido opisałem kiedyś jako najlepszy polski zespół i gotów jestem nadal się pod tym podpisywać – przy czym nie chodzi mi tu tylko o jakości artystyczne. Karbido dla mnie, zawodowo zajmującego się offowym teatrem, było i jest jedną z […]
Znacie projekt Di libe brent wi a nase Szmate? Mogliście_łyście go usłyszeć tu i tam, na festiwalach, w klubach komediowych czy na feministycznych i queerowych benefitach. Maja Luxenberg, wokalistka i aktorka, jest w nim jednoosobową punkowo-poetycką kapelą podwórkową o żydowsko-queerowych korzeniach, i jest w tym niebywała. Podejrzewam co prawda, że każda Ela Zapendowska by ją […]
Trafiłem na Lonker See przypadkiem na Offie, grali wczesnopopołudniowy koncert po swojej pierwszej EPce dla publiki leniwie jeszcze rozwleczonej po trawie pod sceną – i grali na 100, na 200 procent. Chwyciło mnie to za pysk od razu, bo i to same szajbusy, jakaż to energia, jakie niebanalne myślenie, z jaką swobodą biegają po stylach! […]
EP-ka grupy Pocket. błysnęła na początku roku, chwilkę powibrowała w moim newsfeedzie, ale że rok mamy jaki mamy, nie miała widocznie możliwości rozpalić się pełnym światłem. Może to szkoda, a może dobrze, bo o ile wiem, zespół pracuje spokojnie nad dalszymi kompozycjami, zamiast ronić niepotrzebne lockdownowe łzy. Bardzo na ten materiał czekam. Tym bardziej, że […]
Willa Kosmos wydaje mi się zjawiskiem szczerym i w swojej szczerości konsekwentnym. Muzycy formacji nie mówią o sobie inaczej niż jak o „personelu” Willi – i ten cudowny zdroworozsądkowy dystans słychać dobrze w ich muzyce. Tym chłopakom o coś chodzi, o opis znanego sobie świata, ale wiedzą przy tym, że ani światu, ani opisowi nie […]










