Ściana // 1000 znaków o teatrze #8

A teraz będzie o Fabryce pięknych gestów w reż. Wojtka Ziemilskiego, która zwieńczyła pracę warsztatową z gimnazjalistami z Ośrodka dla Dzieci Słabosłyszących nr 15 w Warszawie.

Dzieli nas ściana.

Tam trzy dziewczyny, które migają. Tu chwilowo unieruchomiony tłumek.

Tam gest zakładania masek znanych, choć właściwie nieznanych, bliskich, ale dalekich, stąd, ale głównie z telewizora aktorów, piosenkarzy, polityków. Tu też maski, tym razem prawdziwe.

Tam wzniosłe sentencje – słuszne, ale wytarte, ogołocone ze znaczenia. Tu chichoty i komentarze, spontaniczne reakcje utwierdzające wspólnotowość.

Tam życie okraszone bajecznymi światełkami. Tu jest ciemno, zimno i pada śnieg.

Tam o sekwencji decyduje rzut kośćmi. Co decyduje tu?

Dzieli nas ściana.

Choć przez ścianę widać, słychać i nawet byłoby czuć, nie da się ukryć, że ściana istnieje i stanowi barierę.

Jak odbić się w sobie nawzajem, nie odbijając się od ściany?

Można ją obejść,

(po skończonym przedstawieniu poszliśmy tam),

ale nie da się zapomnieć.

12607201_10207288189394576_383466129_n

fot. materiały Nowego Teatru